A! Girolamo! Witaj mi, poeto!
Od wczoraj ciebie nie widziałam jeszcze,
a jednak dzwonią mi twe słowa, mistrzu!
Wskazuje na trzymany w ręku papier. — Girolamo skłania się głęboko.
GIANI
Racz słuchać, pani...
PSYCHE
Witaj, kapitanie —
zechcesz dziś z nami zasiąść do obiadu?