LORENZO

Księżno! I czymże ty swój lud kupiłaś,

by cię miał bronić? Daruj, że to mówię...

Poddani twoi płacili daniny,

patrząc z daleka na cudne pałace,

które twój kaprys wznosił — i jedynie

gadki wśród ludu twojego chodziły,

że jest tam przepych, że są tam obrazy

i marmurowy biały tłum wśród gajów

oliwnych, bogom pogańskim podobny —