Dajcie ręce —

pogańska byłam nad wami władczyni,

tak zakochana w pięknie, blasku, życiu —

ale to przeszło. Pustka w moim sercu —

i do miłości innych już tęsknota

nowe przed stopą mą otwiera wrota,

i jeno uśmiech ten i liść ten z czoła...

Bez łez go rzucam. Przyszłość mnie już woła...

Tak rada jestem!

LORENZO