Dajcie ręce —
pogańska byłam nad wami władczyni,
tak zakochana w pięknie, blasku, życiu —
ale to przeszło. Pustka w moim sercu —
i do miłości innych już tęsknota
nowe przed stopą mą otwiera wrota,
i jeno uśmiech ten i liść ten z czoła...
Bez łez go rzucam. Przyszłość mnie już woła...
Tak rada jestem!