Wyciąga miecz i ogląda klingę.

ARMINIO

Cóż to, szlachetny panie, miecz w twych ręku?

LORENZO

Oglądam brzeszczot...

Wsuwa miecz do pochwy.

Służba wnosi stół i zastawę.

LORENZO

idzie ku drzwiom z prawej i otwiera je na oścież

Proszę was, panowie —