Cóż to, Arminio! Ty jeszcze posępny?
Czyś nie zapomniał dotąd swej urazy?
ARMINIO
Już zapomniałem, gdyś mi błysła twarzą!
PSYCHE
zasiada
Ach! Tak to pięknie! — Lorenzo! Chcę śpiewu;
nad czymże dumasz? Chcę śpiewu! — Tam wisi,
patrz, mandolina — weź i graj... Lub raczej —
nie! Teraz będziem słuchać Girolama.