śmierć by mi była. Może ty byś wtedy

wierzyła wreszcie...

PSYCHE

A ty, Girolamo?

GIROLAMO

I cóż ci powiem, ja — poeta, który

żyję, by głosić twą sławę! Ja — malarz,

co twoją piękność uwieczniam jedynie!

Chciałbym, ażebym mógł kiedy okazać,

jak ja cię kocham! Aby los nadarzył