PSYCHE
Marne szkło! — Złoty mi dajcie! — Panowie,
złotym pucharem za toast dziękuję!...
Pije.
Lecz patrzcie! — nudzą się tu moje damy:
bawcież je, proszę! Wszak jam tu nie jedna.
Śmiejże się, Leto! — Lubię śmiech twój srebrny,
co brzmi jak jasna gdzieś w górach kaskada
Bello! Wznieś czoło! Niech twe oczy błyszczą!
Kocham urodę twoją, najpiękniejsza! —