za głupim cichym szczęściem — to cóż z tego?
Czy się ty łudzisz, że moje ramiona,
co krwawy sztandar wznieść chcą ponad ludem,
mogłyby pieścić? Że te usta moje,
drżące od krzyku płomiennej Wolności,
mogłyby kiedy — pokorne — całować!?
DE LA ROCHE
Ja cię nauczę! — Kochasz mnie! Pójdź ze mną!
PSYCHE
Nigdy! —