TOLO

spostrzegłszy, że butelka, którą trzymał, jest już próżna, rzuca ją w kąt i utrąciwszy drugiej szyjkę o poręcz krzesła, nalewa kieliszek.

Jest i drugi!

STEFAN

pije

To już dość będzie chyba...

PAWEŁ

Nigdy dość! My tu od południa pijemy!

PSYCHE

śmieje się