pomiędzy ludem, głupim jako zwykle,
że nieśmiertelna jest i moc ma przeto
odrodzić światy już zamierające,
póki pokłonu nie odda królowi
dobrowolnego i tym moc swą zniszczy.
Słyszycie, panie? Jako fale morza
tłum o więzienne grube ściany bije,
jej uwolnienia wołając!
I MĄDRY CZŁOWIEK ZAGRANICZNY
Zaiste!