— Tak. To ja.

— Co tutaj robisz? Skąd się bierzesz? — wołał Jacek.

— Jestem. A ty?

Młody uczony nie odparł nic — czy nie chciał odpowiedzieć... Po chwili dopiero zagadnął znowu:

— Skąd wiesz, że ja tu jestem?

— Nie wiedziałem.

— Wołałeś na mnie. Dwukrotnie.

— Nie wołałem. Myślałem tylko o tobie w tej chwili.

— Słyszałem twój głos.

— Myśl moją słyszałeś.