Ociągając się, wskazał ręką w stronę gór.

— Tam...

— Gdzie?

— Tam, wewnątrz.

— Wewnątrz? poza tymi pierściennymi łańcuchami skał?

— Tak.

— Czy byłeś tam?

Nuzar potrząsnął głową z przeczeniem.

— Nie. Oni tam morców nie dopuszczają. A zresztą...

— Co?