przez zeschłe usta. Specjalistka w
przekładzie: biel niedoczczonego
ciała na czcionkę, której też nie uczci
nikt.
Ma jednak skłonność
do niedobrych wzruszeń (zła
łza, ocieranie się o kicz, jak o nogę
kot). Łasi się. Przechylona dziecięco
główka o ścianę stuka. To dla niej
jednej za mało. I stuka. Trwa