jak krwawisz), na jakie cię niebo
abstrakcji, na życie jakie różami
usrane skazano, dziwczynko (Ja?
on: Nie!) z zapałami
słomianych włosów (na
dzieje niepłonnych stosów), Ja
kim musisz być cudzakiem, by
okazać się swojakiem? czuj,
czuj, przecież jesteś już
dużą kokietką (o Wy