językiem do cna zjadłam siebie

zamykam się otwieram

przybieram na odwadze

a to jest z wymiernych dystansów spisany geobiografik

pod chłostą oczu publiczną wzniecam ciałopalenie

a to jest serdeczny szczeroścień i jego we mnie przeszycie

więc mówić nie gołosłownie

odtąd już tylko na prawach czułości

nie do twarzy mi z tym ale chcę

powiedz to powiedz to cielniej