nie ustatkowił świata, więc
czas nabijania dopiero (się, w butelkę
i zsinień), czym wypchać nieopierzynę (lub
za które wypchnąć w lot okno?) Ja
jeczko, zarodek wyrodny, a nastroszony
przestrachem, w błon powijakach
bezbronny (rozwiązłość ze skorup
wyswojeń), więc
tkliwie docierać, ostrożnie (a nie
ucierać dotkliwie), dziobie niedo