EFEB-WOŹNICA

do tłumu

Patrzcie — o patrzcie — patrzcie w krąg,

jak płoną dary moich rąk —

płomyk unosi się nad głową —

raz tu — raz tam — znowuż na nowo

to wzlata — to się zaczyna —

— tam jeno mignie przed oczyma —

— rzadko się wzbija — rzadziej żywo

zakwita z nagła w nim paliwo —