na sprzęt zmienia bratniej wojny —;

a no cóż robić — kto przekroczy

raz przykazanie, sto przekroczy!

Nie nasza wina; cisi, prości

czekamy, pełni cierpliwości.

OLBRZYMY

Gór karpackich depcąc zręby,

wyrośliśmy jak modrzewie

waligóry, wyrwidęby.

Twardzi w pięściach, straszni w gniewie.