FAUST

Czyż nie był zbyt ogniowy ten żart mięsopustu?

CESARZ

Przeciwnie! Krotochwila była nam do gustu.

Nagle, patrzę, aż oto w wnętrzu wyognionem

czarciej czeluści jestem — jakoby Plutonem.

Podłoże całe z nocy i węgla — w płomieniu —

fontanna iskier wartkich wyrasta w podcieniu,

wznosi się, kłębi, burzy, wichr ją w górę żenie —

aż zawisła nade mną jak żywe sklepienie;