objął ją — tak bezbronną i miękką — on śmiały!

Unosi ją! Porywa!

FAUST

Stój! głupcze zuchwały!

Jak śmiesz! Poczynasz sobie nazbyt śmiele!

MEFISTOFELES

Przecież sam reżyserem jesteś w swoim dziele!

ASTROLOG

Już jedno tylko słowo! — Patrząc na te sceny,

nazwałbym widowisko: Porwaniem Heleny.