Któż zło tych czasów ogarnie!

Ci — giną u włości swych granic,

tamci — mordują bezkarnie,

a zakaz, komenda — na nic!

Mieszczanin za murów obroną,

rycerz w zbroicy zakuty,

sprzysięgli się razem pono,

byśmy fugare22 z reduty,

której nam bronić potrzeba

do tchu obrony — i basta!