bo tam, gdzie duchy harce wiodą,

tam już filozof wkracza w progi —

i czy to z smętkiem, czy z pogodą,

tuzin upiorów nowych wiedzie —

dodając biedę dawnej biedzie.

Wszystko przechwałki! Ty, mój drogi,

jeśli nie zbłądzisz, nie zmądrzejesz!

Więc chcesz się stać — sam szukaj drogi,

w przeciwnym razie mgłą przewiejesz.

HOMUNKULUS