o sprytnym synu Mai uroczej427,
o czynach jego w dziejów pomroczy.
Ledwo się zrodził zgrabny i hoży428,
już niańki, mamki — każda go łoży
na lniane płótna — rączki i nóżki
krępują, wiążą w pulchne pieluszki —
klaszcze i śpiewa stróżek gromada,
z każdego ruchu dziecięcia rada.
Hożo i zgrabnie lepak429 swe członki
gibkie wyciągnął z lnianej osłonki,