Chociaż się czarnoksięstwo wdało w naszą sprawę,

zwyciężyliśmy sami i zyskali sławę.

Przecież często przypadek walczącym pomaga:

grad kamienny, deszcz krwawy nieprzyjaciół smaga,

z przepaści czasem rozbrzmi głos straszny i srogi —

dla nas hejnał otuchy, wrogom chorał trwogi.

Pokonany upada; hańba go przeżyje;

zwycięzca z łaską bożą wian tryumfu wije.

Nie potrzeba rozkazów! W tej dziejów niedzieli

Veni creator528 wzlata z milionów gardzieli.