niechże ją twarda ręka

nazbyt gwałtownie nie gniecie!

Dla kogóż, poeci, piszecie?!

Jednego nuda tu wiedzie,

drugi po sutym10 obiedzie

przychodzi; trzeci, niestety,

przed chwilą czytał gazety.

Jak na redutę11 roztargnione roje

schodzą się — siadają rzędami;

panie na pokaz przywdziewają stroje