a pod tą zwiewną zasłoną

ciała w uścisku zapłoną

w przycieniu wnętrz.

Skwarni pożądań tęsknotą,

senni doznaną pieszczotą,

zapadli w cień.

Nad chłopcem i nad dziewczyną

pnączami wije aię wino —

rozkoszy dzień!

A oto wino dojrzewa,