— to dziecko właściwie moje.

FAUST

Cichego szczęścia miałaś dużo.

MAŁGORZATA

Ciężkie przeżyłam z siostrą znoje:

w nocy, by zawsze mieć ją blisko,

przysuwałam ją z kołyską

do swego łóżka: praca trudzi,

usypiam prędko — już mnie budzi.

już wstawaj, karm ją, kładź przy sobie,