Wre piekło — płonie nad zatratą —
słyszysz ten huk — ten — cios!
FAUST
głośno
Małgorzato! Małgorzato!
MAŁGORZATA
uważnie
To był miłości głos!
Zrywa się — kajdany opadają.
Gdzież on! Usłyszałam wołanie!
Wre piekło — płonie nad zatratą —
słyszysz ten huk — ten — cios!
głośno
Małgorzato! Małgorzato!
uważnie
To był miłości głos!
Zrywa się — kajdany opadają.
Gdzież on! Usłyszałam wołanie!