kwileniem cichym — prosi — prosi —

Henryku! Ratuj!

FAUST

Krok jeden — będziesz wolna!

MAŁGORZATA

A gdy się droga skończy polna,

wejdziemy w bór, w pomrocze —

tam matka siedzi na kamieniu

— jak zimne węże me warkocze —

tam matka siedzi na kamieniu