rzekłby, patrząc na zjawisko,

że to chmura, co gwiazd sięga,

że podchodzi do nich blisko —

lecz my, duchy, wiemy pewnie,

tą mądrością nieczłowieczą,

że to córce mej, królewnie,

co pod nocy tej jest pieczą,

krąg gołębi towarzyszy

i tak mieni się bieliście

w rozsrebrzonej nocnej ciszy