NEREUSZ

Oto w dali koliskiem rozchwianym się toczą

lecz już oczu kochanych nie zbliżą mym oczom.

Jak łańcuch łyszcząc się statecznie

i uroczyście, i świątecznie

płynie orszaku barwny wąż —

z rozchybotanych fal zawici

konchowy rydwan Galatei

widzę — dostrzegam — wciąż.

Poprzez tańczących fal igrzyska642