każdy sobie wybierze z rozrzutności onej,

co mu dogadza — no i nie masz biedy;

do domu wraca widz zadowolony.

Dajecie sztukę — krajcież w kawałeczki —

bigosu trzeba dzisiaj publiczności;

robota łatwa, przyjęcie bez sprzeczki.

Cóż —? — sztukę dawać bez skrótów, w całości?

to mrzonki! pomylone obowiązki!

tak czy tak, tłum ją rozskubie na kąski.

POETA