wznieś się nad pospolitość zrzędną i skrzeczącą —
w eter czysty się unieś świetlisty i lekki —
dopóki nie poczujesz, że się zmysły mącą...
Spotkamy się gdzie indziej! W krainie dalekiej...
Szaty Heleny zmieniają się w obłoki. Otaczają Fausta, unoszą go i odpływają z nim.
FORKIADA
podnosi ubranie Euforiona, płaszcz i lirę, wkracza na proscenium, unosi tę śmiertelną puściznę758 i mówi
Puścizna szczęśliwie ostała —
i płaszcz, i lira, i szata —
dusza jak płomień zetlała —