tutaj cebula i kapusta,

ówdzie masarnie, szperki774, łój,

moc szynek, świńska połać tłusta —

no, jednym słowem; smród i znój.

Indziej bulwary i ogrody,

wytworność, elegancja, mody,

a dalej już — za miejską bramą,

przedmieścia z wielką panoramą!

Ejże! Z łoskotem i tupotem

dudnią powozy tam, z powrotem —