które dąb stary lub lipa osłania;

wodotryski, kaskady, fontanny strzeliste,

chłodne groty, ruiny sztuczne, uroczyste;

wszystko niby poważne — aliści w istocie

syczy, pieni się, szemrze w figlarnej pustocie.

Potem, by dam uroczych zacne uczcić wdzięki —

wygodne i zaciszne stawić trza chateńki,

w których najmiłościwszych udzielasz posłuchań

poufnych, wśród miłostek i pieszczot, i gruchań.

Mówię: „dla dam” — nie lapsus777! — bo widzisz, mój drogi,