jest zwiastunem niechybnym nieprzyjaciół śmierci.

CESARZ

Więc idą sprzysiężeni fałszywi krewniacy,

stryjowie i wujowie, bracia leda jacy;

z dnia na dzień bezczelniejsi, coraz bardziej butni,

cześć tronowi, moc władzy rabowali w kłótni,

a potem powaśnieni kraj sponiewierali,

aż już w jawnym rokoszu przeciw mnie powstali.

Tłum raz na tamtą stronę, raz na tę przechodzi,

aż wreszcie runął nurtem wezbranej powodzi.