Raz jeden wolnej woli słyszałem wołania,

gdym się ujrzał w królestwie ogni i błyskania;

waliły we mnie groźne roziskrzone głownie

— tak, to było mamidło805! Wielkie niewymownie!

Sławy! Sławy! Zwycięstwa szum skrzydeł polata —

dziś trza mi powetować806 zmarnowane lata!

Tu następuje odprawa heroldów z wypowiedzeniem bitwy uzurpatorowi. Wchodzi Faust z zapuszczoną do połowy przyłbicą, z nim Harnasie w znanych nam strojach.

FAUST

Nie wołani stajemy, panie, przy twym tronie,

hart, przezorność niesiemy ku twojej obronie.