dnia wielce niepewnego — czym będzie? jak minie?

Dziś właśnie nadszedł taki dzień; niech w dłoni waszej

nie błyska gniewem brzeszczot ostrzonych pałaszy,

uczcijcie chwilę ważną, w której tłum się kłóci,

czy ze mną pójdzie, czy broń przeciwko mnie zwróci.

Człowiek jest zawsze sam! Kto tron swój i koronę

chce zabezpieczyć — w sobie jeno ma obronę.

Niechajże samozwaniec, co przeciw nam staje,

władcę kraju, cesarza szalbierczo udaje

i wojsku marszałkuje, lennikami władnie —