wystąpił

Kto mi tam ino812 spojrzy w oozy,

jak go nie lunę w mordę ręką —

ani nie piśnie, krwią się zbroczy,

ze zharataną padnie szczęką.

A kto się grzbietem do mnie zwróci

przez łeb uwalę, szyję, krzyże —

już się ta nigdy nie ocuci,

ani się z ran tych nie wyliże.

Tak środkiem pójdę czyniąc rum813,