i śnili swą chwałę pozgonną,

jakoby nigdy nie zmarli —

tak się w swych zbrojach rozparli —;

mara zakuta przy marze:

rycerze, królowie, cesarze.

Jak cień za nimi się wlecze

wyśnione ich snem średniowiecze.

I cóż? — Ożywiam, inaczę

te puste domki ślimacze

i żenię diabłów z żelazem —