cofa się i szyki miesza —

w swoje skrzydło lewe wpiera.

W miejsce słabe nasi duchem823

lecą! — burza wre i wzbiera!

Walą po łbach jak obuchem!

W błyskawicowym rozpędzie

jak dwie rozjuszone fale

runęły wojska rząd w rzędzie —

co za wściekłość! Co za męstwo!

Bitwa rozgrana wspaniale!