przeto grzesznicy skwapliwie914

z ufnością ku Tobie się garną.

Cielesną trawiony żądzą,

któż sam okowy jej skruszy?

Ludzie w słabości swej błądzą,

ratunku wołają dla duszy.

Upadek na każdym kroku,

jakoż obronim się sami?

zbyt dużo pokus dla wzroku

i lada woń omami.