wyrwał mnie słodki dźwięk — grozę przełamał,

przypomniał kwietne mej młodości ścieżki,

lecz dziś, niestety, widzę, że głos kłamał!

Przeklinam wszystko, co złud wabi tęczą,

a jest li101 omamieniem i siecią pajęczą!

Przeklinam niebotyczne mniemanie o sobie,

które wznosi nas na to, by zamknąć w żałobie!

Przeklinam złudne zjawy, które zmysły dręczą!

Przeklinam sny o sławie, przeklinam godziny

przemarzone o szczęściu pracy i rodziny!