jakże mądrze zachwalają!

mówią: niech twój duch wychynie

z samotności, z mroku, z cienia

na dzień nowy — odrodzenia!

Weź rozbrat z troską, która cię wciąż trudzi

i zżera jak sęp! Towarzystwo ludzi,

choćby najgorszych — powie ci wymownie,

żeś jest człowiekiem. Lecz nie bierz dosłownie

tych słów i nie myśl, że zło synów chwalę!

Nie jestem ja ci wielkim panem wcale,