Zresztą — pychą się wzniosłem do duchów ogromu,

duchy mnie odepchnęły — spadłem do poziomu

twojego bractwa! Przyroda zamknięta,

myśli moje spłoszone, obmierzła mi wiedza;

więc spraw, niechaj się zmysłów szał rozpęta,

niechaj użycie żądze me wyprzedza;

czego zapragnę — niech się zaraz stanie,

rzućmy się w przelot czasu i w zdarzeń otchłanie;

tam niechaj znajdę, od mąk do zachwytu,

powodzenia, zawody przeplatane wciąż