do diaska! mówisz: ręce i nogi, i głowa,
i wszystkie części ciała są moje, li-moje106 —
więc ci i rozum, i myśl każe zdrowa
funkcje tych członków też uznać za swoje!
Gdy kupię ogrów sześć — czyjeż ich nogi?
moje! — to ja ubijam kopytami drogi!
Więc porzuć medytację, w bystre życia fale
skocz z śmiechem i weselem, żwawo i zuchwale.
Śledziennik107 jak wół głupi po lasach się błąka,
nie wie, że o dwa kroki rośnie smaczna łąka.