w stroju Fausta

O tak! Pogardzaj wiedzą i rozumem,

które jedyną człowieka są mocą;

niech ci kłamstw duchy wielobarwnym tłumem

szałami złudy w oczach zamigocą!

mój jesteś, Fauście! Duch twój, którym losy

szczodrze cię obdarzyły w wieczystym dążeniu

mierzył uparcie, gwałtownie w niebiosy

i leciał w słońce — i zetlał109 w płomieniu.

Teraz cię, druhu, po bagnach wywłóczę,