Grona! chcę tam iść!
BRANDER
Oto polany chłodny skraj —
Jaki krzew! jaka kiść!
Chwyta Zybla za nos, inni też się już za nosy wodzą, podnoszą noże.
MEFISTOFELES
jak poprzednio
Mamidło138! ustąp na diabła głos —
tym żartem darzę was w podzięce!
Znika wraz z Faustem. Bractwo odskakuje od siebie.