a oto wygodny stołek!

Mefistofeles zniewolony siada.

FAUST

przez ten czas wpatruje się w lustro — to odstępuje, to podchodzi

Cóż za uroczy obraz moim oczom

to czarodziejskie podaje zwierciadło?

Miłości! nieś mnie przestrzenią przeźroczą,

kędy króluje urocze widziadło!

Gdzież ten kraj święty, boże uroczysko147,

w którym sen jawą jest — w błękicie żyje!