Ten mały bożek ziemi w życia błędnym kole

pcha swój ciężar w jednakim, upartym mozole;

rzekłeś: złudę światła mu dam, niechaj go krzepi.

— wierzaj, Panie, bez tego byłoby mu lepiej —

rozumem złudę nazwał, spaczył ten dar Boży —

w rezultacie jak zwierzę żyje, bodaj gorzej.

Wybacz, Panie łaskawy, lecz tak mi się zdaje —

podobien19 człowiek wielce do świerszcza, co wstaje

na wydłużonych nóżkach — skacze i rzępoli,

i brzęczy skargą zrzędną o tym, co go boli